Pokręciłem głową.
- Nie. Pójdę, ale najpierw mbie wysłuchasz. -obdarzyła mnie gniewnyn spojrzeniem, uśmiechnąłem się na to, jednak po chwili przybrałem poważną minę- Chciałem Cię przeprosić. Tamtej nocy.. oboje byliśmy pijani, powiedziałaś, że mnie kochasz, że..
- Pamiętam dokładnie co mówiłam i co się po tym stało. -odpowiedziała twardo, przerywając mi.
- Tak.. wiem, że źle postąpiłem -prychnąłem- zrobiłem ogromny błąd, spieprzyłem Ci życie i wtedy nie czułem się winny... ale kiedy uświadomiłem sobie, że to ja, nie Ty, jestem winny.. żałowałem, do tej pory żałuję. Byłaś mi bliska, a ja zobiłem coś tak strasznego. -spojrzałem na nią, przygryzała wargę i mocno zaciskała powieki, żeby się nie rozpłakać- Szczerze przepraszam, to za mało, ale wiedz, że bie jesteś mi obojętna, nasze.. dziecko. Tak bardzo mi z tym źle.
- Wyjdź -powiedziała przez zaciśnięte zęby.
Wstałem z krzesła, otarłem mokre policzki.
- Dlaczego Twoje serce wybrało takiego dupka. Zasługujesz na kogoś lepszego.
Wyszedłem i osunąłem się na pobliskie krzesło.
Aria?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz