***
Na lekcjach siedziałem już sam, w stołówce, na przerwach, na wf któryś z chłopaków zawsze robił sobie wolne, tylko żeby było nas nieparzyście, abym ćwiczył sam. Znosiłem to, za jakiś wszystko ucichnie.. jak każda sprawa, kiedyś wszyscy zapomną.
Po miesiącu odezwał się do mnie Simon, spytał tylko czy zagram z nim w LOLa bo brakuje mu osoby do drużyny, niby nic, ale to był pierwszy raz od długiego czasu, gdy ktoś nawiązał ze mną jakikolwiek kontakt.. nie licząc rodziców. Zgodziłem się i tak jakoś zaczęliśmy od nowa. Ani razu nie wspomniał o Ari i o całym zdarzeniu, ale byłem pewny, że kiedyś do tego dojdzie..
Na razie pozostałk mi czekać i cieszyć się jedynie wspólnym graniem i witaniem się w szkole.
Aria?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz