środa, 24 stycznia 2018

Od Arii c.d Matta

Stanęliśmy pod domem, westchnęłam ciężko. Wysiedliśmy i powoli weszliśmy do środka. Rozejrzałam się dookoła, było cicho. Pomyślałam, że może nikogo nie ma... ale drzwi byłyby otwarte? Dziwne. Ściągnęliśmy buty i zaprowadziłam go do pokoju, który był na piętrze, na końcu strasznego, ciemnego korytarza. Sam pokój też był strasznie ponury, nie czułam się w nim dobrze.
- Tylko że wiesz, że mamy na to jakoś 3 tygodnie? - spojrzałam na niego zamykając za nami drzwi.
- Tak, ale... - zaczął, jednak ktoś gwałtownie otworzył drzwi, popychając mnie. Była to Martha - tak się nazywała.
Zmierzyła wzrokiem mnie i Matta.
- Mówiłam ci już, że nie chcę abyś tu nikogo sprowadzała! - prychnęła.
- Musimy zrobić projekt na lekcje, na ocenę. - powiedziałam tylko.
Ta tylko fuknęła coś wkurzona i trzasnęła drzwiami tak, że aż jakaś brzydka figurka kota spadła na podłogę z komody. Westchnęłam ciężko.
- Nerwowa... - przyznał.
- Taa. - westchnęłam znów.
Po chwili zajęliśmy się projektem, było przy tym masa pracy i nie skończyliśmy dzisiaj, mieliśmy prawie połowę. Był już wieczór i Matt miał wracać do domu, odprowadziłam go do drzwi, akurat przechodziliśmy obok Marthy.
- Jeszcze sobie o tym porozmawiamy gówniaro. - warknęła łapiąc mnie za ramię i wbijając w nie swoje pazury. Miałam ochotę pisnąć z bólu, jednak zacisnęłam zęby, nie chciałam żeby Matt się wtrącał.
Puściła mnie i odprowadziłam chłopaka do samochodu, później pojechał a ja wróciłam i miałam kazanie.

Matt?

Od Matta c.d Aria

Ucieszyłem się w duchu, że nie chciała zmienić partnera. Wylosowaliśmy temat o muzyce, mieliśmy opisać kilka gatunków muzycznych i podać przykłady. Korzystając z telefonów wybraliśmy kilka gatunków i zaczęliśmy robić notatki. Nie mieliśmy nawet połowy, kiedy zadzwonił dzwonek.
- Przyjdę po lekcjach do Ciebie, żebyśmy to dokończyli. -powiedziałem ostatecznym tonem.
Chciałem się dowiedzieć co dzieje w tym jej tymczasowym "domu".
Chciała zaprzeczyć, ale pożegnałem się i szybko wyszedłem z sali, kierując się na salę gimnastyczną.
***
Zwolniłem się z ostatniego wfu kilka minut, aby czekać na Arię. Poszedłem pod salę, w której miała zawodowe. Wyszła pierwsza z sali, wstałem z ławki i podszedłem do niej.
- I jak tam na zajęciach?
- Dobrze. Możemy iść trochę szybciej? -zaczęła nerwowo się rozglądać, a później spuściła wzrok.
- Coś się stało? -spytałem ciszej.
- Tak, wszyscy się na nas gapią. Pewnie sobie coś pomyślą.
Przymrużyłem oczy.
- Mają prawo myśleć co chcą. Wiem, nie jest to przyjemne, ale trzeba mieć na to ..wylane. -powiedziałem posyłając jej uśmiech.
Nie odwzajemniła go, więc złapałem ją za rękę, aby dodać otuchy. Zaczęła się wyrywać.
- Jeżeli zobaczą, że się wyrywasz, będą mieli jeszcze gorsze myśli. -szepnąłem.
poskutkowało, ale teraz dziewczyna była zła.
- Podobno "trzeba mieć na to wylane." -warknęła i szła dalej spokojnie.
***
Przy pierwszej okazji, czyli po wejściu na parking puściła moją dłoń. Odrobinę to zabolało. Poszliśmy do mojego auta. Aria mruknęła coś, nie zwróciłem na to uwagi i wsiadłem do auta. Aria pokierowała, jak dojechać do domu. Na miejscu byliśmy 30 min później.

Aria?

Od Arii c.d Matta

Potrzebowałam chwili, aby zrozumieć o co chodziło Mattowi. Gdyby to zrobił byłoby jeszcze gorzej. Wiem, bo gdy powiedziałam jej że zadzwonię na policje,  zamknęła mnie w pokoju na cały dzień bez jedzenia. Było to kilka dni temu. Kiedy Matt poszedł skończyłam swoje śniadanie i wyszłam ze stołówki, kierując się pod salę, gdzie mieliśmy lekcje. Emily siedziała z Simonem i chichotali z czegoś. Usiadłam więc w przed ostatniej ławce przy grzejniku i wyjęłam potrzebny zeszyt oraz długopis. Matt usiadł za mną, do sali weszła również nauczycielka.
- Dobrze kochani, dzisiaj szansa na zdobycie dobrej oceny. - powiedziała odkładając swoją torbę. - Podzielę was w dwu osobowe zespoły. - Otworzyła dziennik i zaczęła dobierać w pary. - Aria i... Matt - powiedziała po chwili namysłu.
Chłopak niepewnie sie do mnie dosiadł. Nauczycielka wyjaśniła że na wykonanie zadania mamy 2-3 tygodnie i losowaliśmy dane tematy.
- Jesli chcesz, mogę poprosić o zmianę... - powiedział
- Niee, zostań

Matt?

Od Matta c.d Aria

Przyjrzałem się jej uważnie, mróżąc oczy. Czyżby ktoś ją truł? Przypomniałem sobie czasy, kiedy byliśmy w 4 klasie.. jacyś chłopacy dokuczali Arii w parku obok szkoły. Biedna płakała i nie chciała tam chodzić. Wkurzyłem się i z Simonen ich postraszyliśmy, no doszło do bójki,ale nie groźnej.. Aria nazwała nas swoimi bochaterami, Simon był taki dumny i podjarany. Uśmiechnąłem się na to wspomnienie.
- Może.. odwiedzę Cię i nieco przestrasze tych ludzi.. -zaśmiałem się.
Jej spojrzenie szybko zmyło uśmiech. Coś było nie tak.
- Przepraszam. -spuściłem wzrok i wstałem- Do zobaczenia na lekcjach.
Odszedłem pogrążony myślami o tym, co zobaczyłem w jej oczach. Smutek, strach, przerażenie..
Aria??

wtorek, 23 stycznia 2018

Od Arii c.d Matta

Dziwnie mi się patrzało na nich razem. Nie to żebym była zazdrosna... ale Emily nigdy jakoś specjalnie nie przepadała za Simonem, a teraz się z nim obściskuje. Dziwny widok ale cieszę sie, że jest szczęśliwa. Przynajmniej ona... po kolejnych dwóch godzinach wróciłam do domu. No... nie zupełnie do domu, musiałam teraz mieszkać u jakiejś rodziny zastepczej, zupełnie tego nie rozumiałam. Przecież mój ojciec żyje, nie potrzebna mk żadna rodzina zastępcza do cholery. Gdyby mieszkali tam normalni ludzie... byłabym w stanie to przeżyć. Ale mieszkają tam jakicyś psychopaci! Już na samym początku kazali mi oddać telefon, na szczęście ich zmyliłam dając jakiś stary. Oprócz szkoły nigdzie nie mogę wychodzić, zamykają drzwi wejściowe a klucze chowają nie wiadomo gdzie. Jest tu też dużo zamkniętych pokoi, a od jedzenia niby macochy robię się słaba i blada, źle się czuje.
***
Weekend minął mi paskudnie, z resztą tak jak ostatnie. Wstałam dużo wcześniej, niż powinnam a to wszystko przez to, że za nic nie mogłam zasnąć. Poszłam wziąć długi, gorący prysznic, umyłam też włosy. Później je rozczesałam, wysuszyłam i znów rozczesałam. Później się ubrałam.
Znalezione obrazy dla zapytania czarne jeansy z dziurami damskieZnalezione obrazy dla zapytania bluza damskaZnalezione obrazy dla zapytania nike roshe

Umalowałam jeszcze delikatnie, chociaż i tak było widać, że jestem blada. Powoli zeszłam na dół, chcąc już wychodzić.
- Aria, przygotowałam śniadanie. - powiedziała kobieta.
- Nie, dziękuję. Nie jadam śniadań. - skłamałam i wyszłam, nie czekając na odpowiedź, ta jednak wyszła za mną i złapała mnie mocno za nadgarstek, wbijając swoje sztuczne, długie i szpiczaste paznokcie w moją skórę, raniąc ją. - Ała! - wyrwałam się jej.
- Wiedz, że nie toleruję odmów gówniaro. - prychnęła.
Spojrzałam na nią przerażona, wyglądała, jakby chciała mnie zabić - na prawdę. Szybko uciekłam.
***
Emily i Simon dzisiaj już zupełnie nie zwracali na mnie uwagi, przez co byłam zupełnie sama. Czułam się, jakby o mnie zapomniała. Zupełnie. Na przerwie poszłam na stołówkę, niemalże wszystkie stoliki były zajęte, zauważyłam, że Matt siedzi sam - z resztą jak cały czas ostatnio. Było mi go właściwie szkoda - i właśnie przez to siebie nienawidzę. Czemu nie mogę być wredną zołzą?! Westchnęłam ciężko i powoli podeszłam do jego stolika.
- Mogę? - spytałam stawiając tackę na blacie.
Chłopak spojrzał na mnie zdziwiony.
- Jasne. - skinął głową.
Usiadłam więc i lekko rozejrzałam, zauważyłam Emily i Simona, siedzących z szkolną elitą. Westchnęłam cicho. Wzięłam łyżeczkę do ust z swoim ulubionym jogurtem z owocami i płatkami owsianymi.
Znalezione obrazy dla zapytania jogurt z płatkami owsianymi
Czułam się nieco dziwnie, nie wiedząc gdzie patrzeć w końcu wyjęłam telefon i zaczęłam przeglądać fb powoli jedząc. Przez cały czas czułam na sobie jego wzrok.
- Emily i Simon są razem? - spytał nagle, spojrzałam na niego.
- No tak... od niedawna. - odpowiedziałam.
Kiedy spojrzeliśmy sobie w oczy, spuściłam spojrzenie po kilku chwilach lekko speszona.
- A ty jak się czujesz? Jesteś strasznie blada. - zauważył.
Zastanawiałam się chwilę co mu powiedzieć, prawdę czy udawać że jest ok?
- Tak sobie. - wzruszyłam ramionami.
- Może powinnaś wrócić do domu? - zaproponował.
Pokręciłam od razu przecząco głową.
- Wolę być tu, niż w domu...
- Dlaczego?
Westchnęłam.
- Z racji tego, że mój tata jest w śpiączce, wysłali mnie do jakiejś rodziny zastępczej. Są oni... co najmniej dziwni... przerażający. - poprawiłam się po chwili. - Masa zamkniętych pokoi itp. Nie mogę spać, bo w nocy są bardzo dziwne dźwięki no i dziwne jedzenie, to chyba przez nie się tak źle czuję. 
Troszkę pożałowałam, że się tak rozgadałam bo jego na pewno to tak na prawdę nie interesuje...

Matt?

Od Matta c.d Aria

Obudził mnie Simon.
- Czemu nie zadzwoniłeś? -przetarłem oczy- Wstawaj. Aria nie chce Cię tu widzieć. Ja zresztą też.
Wstałem zaspany.. miałem spuchniętą twarz..
- Masz szczęście, że jesteś w gorszym stanie.  Należy Ci się porządny wpierdol chuju. Jak mogłeś jej to zrobić?!
Pchnął mnie i wszedł do sali, gdzie leżała Aria, a za nim weszła Emily.
***
Znów byłem sam. Straciłem dwujkę bliskich mi osób. Rozmowy na mój temat już ucichły, szczególnie po wypadku Arii. Jej ojciec wciąż nie wybdził się ze śpiączki. Nie wiadomo czy w ogóle się wybudzi.
Siedziałem na stołówce i obserwowałem ludzi. Nataniel -lider Szarych Orłów(jakaś tam szkolna gra, xd) siedział z chłopakami z drużyny i podrywał czirliderki (tak po polsku.. xD), Anton i Bastian siedzieli nad stosem zeszytów i książek ..w stołówce.. Aria. Aria siedziała z Simonem i Emily, ale nie rozmawiała z nimi. Wyglądała blado.. przyglądałem jej się intensywnie, nie zauważając, że odwzajemnia moje sporzenie. Poczułem ciepło na policzkach.. od razu przeżuciłem wzrok na ..byłego przyjaciela i przyjaciółkę Arii. Otworzyłem szeroko oczy, widząc, że Emily siedzie na kolanach Simona.. czyżby coś między nimi?
Aria??

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Od Arii c.d Matta

Szczerze wierzyłam, że to tylko puste słowa. Nie żałował ani nic i nagle mu się odwidziało? Dziwne, bardzo dziwne i mało prawdopodobne. Przyszła pielęgniarka, dała mi jakieś leki przeciwbólowe i jakiś syrop. W ciągu kilku godzin przyszedł Simon i Emily, ale nie miałam ochoty z nikim rozmawiać, ja tylko chciałam pobyć trochę sama. Nic więcej.
Myślałam o dziecku, było mi strasznie przykro, że niewinna istota tak ucierpiała, chociaż gdy spojrzę na to z innej perspektywy... sama nie chciałabym być dzieckiem z gwałtu i w ogóle.
Może to dziwne, ale ilekroć spoglądałam za drzwi wydawało mi się, że Matt cały czas siedzi na tym samym miejscu i czeka... tylko na co? Przecież nie prosiłam żeby tu siedział, miał iść do domu.
***
Po dwóch tygodniach wypisali mnie ze szpitala, mój tata dalej był w śpiączce. Wszystkie rzeczy miałam już spakowane w sportową torbę, sama też się ubrałam.
Znalezione obrazy dla zapytania jeansy damskie z dziurami na kolanachZnalezione obrazy dla zapytania sweterek damski
Znalezione obrazy dla zapytania nike rosheZnalezione obrazy dla zapytania sportowa torba nike
Podpisywałam w recepcji jakąś kartę, nagle ktoś zdjął mi z ramienia torbę, był to Simon i Emily.
- Cześć... - powiedziałam.
Powiedzieli mi, że znaleźli to rano Matta ale go wygonili, po tym odwieźli mnie do domu. Sama nie wiedziałam co myśleć o Macie.

Matt?