Kiedy wróciłem do Arii, dziewczyna była już mocno schlana, podobnie jak ja.
- Simon.. Matt.. -cicho wypowiadała nasze imiona- niedobrze mi. -odwróciła się tyłem do ogniska i zwróciła w krzaki.
Wesychnąłem, przecież ona nigdy się tak nie upijała. Nie pamiętam czy wogóle kiedyś piła alkochol, ale teraz.. w sumie nic nie pamiętam. Aria odwrócila się i otarła dłonią twarz. Złapałem ją za czystą dłoń.
- Chodź, w aucie mam wode i chusteczki. -uśmiechnąłem się i wstałem, prowadząc ją za sobą.
Aria?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz